Szybkie Odchudzanie   Zdrowie i Uroda   Wakacje w Siodle   Bilety Autokarowe   Tanie Linie Lotnicze  
  
  Strona Główna
  Aktualności
  Poduszka do Spania
  Bioself Wskaźnik Płodn.
  Stomatologia w Ciąży
  Tydzień po Tygodniu
  Planowanie Ciąży
  Naturalne Planowanie
  Poród
  Oznaki Porodu
  Etapy Porodu
  Poród w Wodzie
  Objawy Ciąży
  Połóg
  Szkoła Rodzenia
  Dolegliwości w ciąży
  Higiena w ciąży
  Gdy Minie Rok
  Nowoczesna Antykoncepcja
  Higiena Rozrodu
  Macierzyństwo
  Inne Dolegliwości Cd.
  Cesarskie Cięcie
  Badania w ciąży
  Karmienie Piersią
  Pierś czy Butelka
  Depresja Poporodowa
  Alergia u Dzieci
  Co jeść w ciąży?
  Łożysko
  Ciąża Mnoga
  Wychowanie Dziecka
  Życie Płciowe
  Małżeństwo i Rodzina
  Etapy Rozwoju
  Becikowe
  Choroby Dziecięce
  Antykoncepcja
  Dieta w Ciąży
  CTLife - Analiza Płodności
  Jak nie zajść w ciąże?
  Jak nie zajść... (cz. II)?
  Chrzest Dziecka - Przygotowania
  Metody Antykoncepcji
  Antykoncepcja Postkoitalna
  Antycepcja Hormonalna
  Antykoncepcja Meżczyzn
  Tabletki Antykoncepcyjne
  Ciekawe strony
  Kontakt
 
 


Poród w Wodzie

Wiele kobiet ciężarnych posiada wiele słusznych obaw, związanych z samym porodem. Boją się przede wszystkim o zdrowie swojego maluszka, ale także o własny komfort – iż będzie to wszystko trwało zbyt długo lub bardzo mocno bolało. Sam bowiem widok sali porodowej i lekarzy w rękawiczkach, umazanych w krwi, nie napawa ich specjalnym optymizmem. Dla tych pań, szczególnie „pierwszoródek”, niemających żadnych doświadczeń w tym względzie, już kilka lat temu pewien ukraiński naukowiec, Igor Czarkowski (pomysłodawca), a w dalszej kolejności Francuz, Michel Odent (twórca kliniki porodu naturalnego), wyszedł im z pomocną dłonią. Otóż, pomysł porodu w wodzie, jak się okazuje, jest swego rodzaju fenomenem, z którego to pragnie skorzystać chyba każda przyszła mama.

Co jest tak wyjątkowego w tego typu porodzie? Dlaczego nie mogą sobie na to pozwolić wszystkie kobiety? Dlaczego jest to takie drogie? No i wreszcie – dlaczego specjalne wanny do tego celu przeznaczone znajdują się w tak nielicznych placówkach? Mianowicie, należy wiedzieć, iż w przypadku porodu w wodzie nie ma praktycznie żadnych minusów, a jedynie same plusy. Oczywiście, nie można zapomnieć o przeciwwskazaniach, dotyczących zdrowia i kondycji samej ciężarnej, a zalicza się do nich: choroby serca, nadciśnienie lub niedociśnienie tętnicze, niedokrwistość, choroby skóry, infekcje, przedwczesny poród, niewłaściwe umiejscowienie płodu w jamie macicy, krwawienia, nieprawidłowa lokalizacja samego łożyska, ciąża mnoga, a także po prostu brak możliwości wydania na świat potomka drogą naturalną, a jedynie przez cesarskie cięcie. A więc, na poród w wodzie, oprócz szczerych chęci, znalezienia specjalnej kliniki, podejmującej się takiego zabiegu, a także skłonności do wydania na tę przyjemność niemałej wcale sumki – konieczna jest również zgoda lekarza, potwierdzającego, iż kobieta kwalifikuje się do tego typu porodu.
Ponieważ woda, jej szum i delikatne ruchy działają relaksacyjnie i powodują ogólne rozluźnienie, wobec czego poród jest dużo przyjemniejszy – nie tylko dla matki, ale również dla dziecka – przede wszystkim dlatego, iż nie zmienia on od razu aż tak drastycznie swego środowiska. Trzeba bowiem pamiętać, że przez całe dziewięć miesięcy ów płód znajdował się w łożysku, zanurzony w płynie owodniowym (ma on lekko słone pH, wobec czego często do takiej wody dodaje się również sól fizjologiczną). W momencie, gdy przyjdzie na świat i jeszcze przez kilkadziesiąt sekund będzie mógł swobodnie popływać w wodzie, przytrzymywany przez położną, a jednocześnie wciąż zaopatrywany w tlen dzięki ciągle przyczepionej do niego pępowinie, zdecydowanie spokojniej zniesie zmianę otoczenia. Prawdopodobnie nie będzie tak mocno płakać ani krzyczeć. Ponadto – od razu zostanie lekko przemyte ze śluzu oraz krwi, a także nie przeżyje aż tak strasznego szoku, związanego z intensywnym dopływem światła oraz dźwięku z zewnątrz. Aby dziecko nie zachłysnęło się wodą, powinno się je stopniowo z niej wynurzać, twarzą skierowaną w stronę dna wanny, a tyłem główki – do góry.
Istnieją dwa sposoby tego typu porodu. Pierwszy polega na całkowitym pobycie w wannie, wypełnionej wodą, zaś drugi – tylko, dopóki dokuczają kobiecie skurcze i bóle, po czym wychodzi ona na zewnątrz, aby urodzić dziecko tradycyjnie, na fotelu lub łóżku. O ile poród w wodzie przyśpiesza z reguły i skraca poród, to czasami daje to efekt odwrotny – mianowicie, akcja porodowa zostaje wstrzymana na skutek na przykład zbyt przedwczesnego wejścia do wanny. Nie powinno się tego robić wcześniej, dopóki rozwarcie szyjki macicy nie osiągnie około 4-5 cm. Po urodzeniu dziecka do wody, zaleca się, by łożysko wydalić w sposób tradycyjny.
Temperatura wody nie powinna przekraczać 36-37 stopni, zaś temperatura otoczenia – około 26-27 stopni C. Ponieważ w momencie powstania pierwszych skurczów oraz parć kobieta nierzadko wydala różne płyny płodowe oraz śluz, nierzadko zabarwiony krwią, dlatego prawidłowo przeprowadzony poród w wannie zakłada również zadbanie o takie proste szczegóły, jak na przykład systematyczna wymiana wody.
Leżenie w takiej wodzie doprowadza do stanu ogólnego rozluźnienia wszystkich mięśni kobiety. Tyczy się to także okolic krocza, które stają się znacznie bardziej elastyczne i rozciągliwe, wobec czego bardzo często nie ma w ogóle konieczności ich nacinania. Kolejne zalety tego typu zabiegu? Mianowicie, szum wody wpływa na to, że czas porodu ulega znacznemu skróceniu. Ponadto główka dziecka znacznie szybciej i sprawniej przechodzi przez kanał rodny, wydostając się na zewnątrz w dużo lepszym tempie, aniżeli przy tradycyjnym parciu. Poza tym ciepło wody wpływa na złagodzenie wszelkich bólów, co bardzo często pozwala obejść się bez stosowania uspokajająco-kojących środków farmakologicznych, które – jak łatwo się domyślić – nigdy nie są obojętne dla płodu ani samej matki.
Większość kobiet, która decyduje się na poród w wodzie, wchodzi do wanny tylko w pierwszej jego fazie, aby dopomóc sobie w „cierpieniach”, ażeby mniej odczuwać bolesność. Później jednak, kiedy nadchodzi czas parcia i odczuwania bliskiego momentu właściwego porodu, z reguły decydują się na wyjście z wody, ażeby urodzić normalnie, „na lądzie”. Aczkolwiek nie jest to reguła, gdyż nawet lepiej jest dla dziecka, jeśli zostanie wydane na świat i nie trafi bezpośrednio do nie-wodnego środowiska, a będzie sobie mogło jeszcze troszeczkę popływać, ażeby nie doznać zbyt mocnego szoku poporodowego.
Aby jednak nic nie umknęło uwadze lekarzy, w profesjonalnie przygotowanej do porodu w wodzie sali obowiązkowo powinien znajdować się kardiotokograf, którego zadaniem jest stale i systematycznie kontrolować bicie serca i ogólną wydolność płodu.
Aby dodatkowo podnieść komfort kobiet rodzących w wodzie, bardzo dobrze jest wyposażyć je w specjalne, gumowe poduszki, o które będzie się mogła komfortowo oprzeć. Dzięki temu, a także dzięki obecności wody, przyszła mama może się swobodnie przemieszczać oraz zmieniać swoją pozycję bez uczucia ciężkości i niemożności wykonywania jakichkolwiek ruchów.
Podsumowując zatem – poród w wodzie zazwyczaj kończy się o wiele szybciej niż tradycyjnie i zyskuje na tym i mama, i dziecko. Jeśli tylko zachowuje się wszystkie procedury i podstawowe normy bezpieczeństwa, nie powinno dojść do jakichkolwiek komplikacji czy nawet tragedii, jak na przykład zachłyśnięcie się maluszka wodą. Nie udowodniono tego jeszcze naukowo, aczkolwiek przypuszcza się, że dzieci, rodzone w takiej przyjemnej atmosferze, w przyszłym życiu rozwijają się znacznie dynamiczniej i są dużo szczęśliwsze oraz spokojniejsze. Co prawda, są to tylko domysły i luźne wnioski, ale zapewne… coś w tym jest!